|
NR 13 (SIERPIEŃ 2000) |
PEKIN 2000 - KOLEJNA
WIZYTA U MISTRZA YAO CHENGGUANG
Andrzej Kalisz
yiquan@yiquan.com.pl
http://www.yiquan.com.pl
W
dniach od 29 maja do 17 czerwca 2000 roku po raz kolejny odbyłem
podróż do Chin, by kontynuować naukę yiquan u mistrza Yao
Chengguang. Tym razem towarzyszyli mi także Marek Chojecki i
Jacek Drabarczyk.
Popołudnia i część przedpołudni przeznaczone zostały na
naukę. Początek pobytu poświęciliśmy na powtórkę, a dalszą
część na naukę nowego materiału. Marek i Jacek poznali nowe
ćwiczenia pozycyjne z grupy pozycji bojowych jiji zhuang, łącznie
z zaawansowaną metodą "szukania siły ze zmianą kierunków",
nowe ćwiczenia w powolnym ruchu shi li i nowe ćwiczenia
wyzwalania siły fa li.
Najwięcej czasu
poświęcili na naukę metod uderzeń: zhi quan, zuan quan, zai
quan i heng quan w połączeniu z krokami. Pod koniec pobytu, gdy
Marek ze względów zdrowotnych miał niestety przerwę w
treningu, Jacek poznał jeszcze metody kopnięć oraz metody
szybkiego poruszania się w walce. Ja natomiast dużo czasu poświęciłem
na ćwiczenie zaawansowanych pozycji bojowych. Szczególnie
zauroczyło mnie ćwiczenie "niao nan fei" (ptakowi
trudno odlecieć) w połączeniu z najbardziej zaawansowaną formą
"szukania siły" - "szukaniem siły we wszystkich
kierunkach jednocześnie". Poza tym zajmowałem się m.in.
ćwiczeniami wzroku, ćwiczeniami z wykorzystaniem tarcz do
uderzeń, ćwiczeniami z kijem oraz sparingiem.
Czas
poza treningiem, zwłaszcza w pierwszym okresie pobytu, gdy nie
byliśmy jeszcze zbyt zmęczeni, a i pogoda była znośna, spędzaliśmy
na wędrówkach, częściowo zaplanowanych - jak np. do świątyni
lamaistycznej Yonghegong, świątyni taoistycznej Baiyunguan, czy
znajdującej się na Pachnących Wzgórzach na zachód od Pekinu
buddyjskiej świątyni Biyunsi, częściowo zaś zupełnie
bezplanowych włóczęgach po starych dzielnicach, gdy wędrowaliśmy
małymi uliczkami (tzw. hutongami), co krok odkrywając coś
ciekawego (nawet ja, po wielokrotnych wyjazdach do Chin).
Zwiedziliśmy też wiele księgarni i sklepów z płytami VCD w
poszukiwaniu ciekawych materiałów o sztukach walki.
Wszyscy delektowaliśmy się różnorodnymi przysmakami chińskiej
kuchni, zarówno w restauracjach, jak i na ulicznych straganach.
Mieliśmy też okazję być zaproszeni na domowe posiłki
przygotowane przez żonę mistrza (ja kilkakrotnie). Byliśmy
podejmowani też w restauracji. Również my zaprosiliśmy
mistrza Yao wraz z żoną i synem do restauracji. Zwłaszcza ja
czułem się jak członek rodziny mistrza. Szczególnie, gdy
mistrz polecił swojemu synowi, by traktował mnie jak starszego
brata. Tuż przed powrotem do Polski zostałem przez mistrza i
jego żonę jeszcze raz podjęty wystawną kolacją w restauracji.
Zajadając luksusowe specjały omówiliśmy dalsze plany współpracy
dla rozwoju yiquan w Chinach, Polsce i na całym świecie.
11 czerwca wzięliśmy udział w dorocznym zebraniu Pekińskiego
Stowarzyszenia Badawczego Yiquan, którego mistrz Yao Chengguang
jest przewodniczącym. Obecni byli inni znani przedstawiciele
yiquan, jak brat mistrza Yao Chengguang - Yao Chengrong, Cui
Ruibin i Liu Pulei. Gośćmi honorowymi byli m.in. Wang Yufang -
córka twórcy yiquan, mistrza Wang Xiangzhai, Huo
Zhenhuan - wiceprezydent Azjatyckiej Federacji Wushu oraz
przedstawiciele władz centralnych Chińskiego Stowarzyszenia
Wushu i władz oddziału pekińskiego tego stowarzyszenia. W
przemówieniach przedstawione zostały osiągnięcia i plany Pekińskiego
Stowarzyszenia Badawczego Yiquan. Ponad 80-letnia pani Wang
Yufang zyskała sobie sympatię słuchaczy, gdy poproszona o
przemowę, wstała i powiedziała, że zamiast przemowy opowie krótko
o ćwiczeniach dla zdrowia, których uczył ją ojciec. Chociaż
pokazała tylko kilka prostych pozycji i ruchów, podkreślając
znaczenie relaksu i równowagii, jej krótki pokaz zrobił spore
wrażenie. Chociaż Wang Yufang zajmuje się "wersją
zdrowotną" yiquan, z jej ruchów emanuje potężna moc.
Kilkakrotnie miałem okazję towarzyszyć mistrzowi Yao
podczas ostatecznych prac w studio montażowym nad nowym zestawem
materiałów szkoleniowych video. Obecnie są one już w sprzedaży
w Chinach w postaci 11 płyt VCD. Znajduje się na nich około 11
godzin nagrania, obejmującego niemal całą zawartość yiquan. Niewątpliwie
wielką atrakcją są archiwalne ujęcia filmowe z mistrzem Yao
Zongxun (spadkobierca twórcy yiquan - mistrza Wang Xiangzhai,
ojciec mistrza Yao Chengguang). Słynny japoński mistrz Kenichi
Sawai miał po ich obejrzeniu powiedzieć: "Ja jestem
najlepszy w Japonii, a Yao Zongxun jest najlepszy na świecie".
Obecnie pracuję już nad angielską wersją komentarzy do płyt.
Zainteresowani yiquan z całego świata będę więc już wkrótce
mieli możliwość zobaczenia jak naprawdę wygląda ten system.
W ostatnim dniu pobytu mieliśmy okazję sfilmować fragmenty treningu. 25 krótkich klipów obejrzeć można na stronach yiquan: http://www.yiquan.com.pl .
Nasz kolejny wyjazd do mistrza Yao Chengguang planujemy na wiosnę (prawdopodobnie kwiecień) 2001 roku. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do nauki yiquan i wspólnego wyjazdu do Chin.
Uwaga: Dołączone do niniejszego tekstu fotografie są klatkami z materiału video. Widoczna na niektórych z nich data 1.1.1990 jest wynikiem błędu kamery. Materiał ten został nakręcony w czerwcu 2000.
Strona została przygotowana przez Tomasza Grycana.
Wszelkie pytania i uwagi dotyczące serwisu proszę przesyłać na adres: wudang@cis.com.pl
Uwaga! Zanim wyslesz e-mail, przeczytaj dokładnie F.A.Q.
![]() |
Strona sponsorowana przez Compass Internet Systems |